Zoja Skubis

Kim jest Zoja Skubis?

Zoja Skubis (ur. 30 maja 2005 r. w Krakowie) to polska himalaistka, podróżniczka i twórczyni internetowa. Zasłynęła jako najmłodsza Polka na ośmiotysięczniku Manaslu oraz najmłodsza Polka na Mount Evereście, który zdobyła w wieku 19 lat. Swoje wyprawy i treningi relacjonuje w mediach społecznościowych, inspirując młodych do aktywności.

FAQ: Zoja Skubis

Kiedy ma urodziny Zoja Skubis?

Zoja Skubis urodziła się 30 maja 2005 roku.

Gdzie urodziła się Zoja Skubis?

Zoja Skubis urodziła się w Krakowie.

Zoja Skubis – wzrost

Zoja Skubis ma 164 cm wzrostu.

Zoja Skubis – waga

Zoja Skubis waży 53 kg.

Czy Zoja Skubis ma partnera?

Nie wiadomo publicznie, czy Zoja Skubis ma partnera.

Kim jest Zoja Skubis?

Zoja Skubis to polska himalaistka, podróżniczka i twórczyni internetowa. Zasłynęła jako najmłodsza Polka na Manaslu oraz Mount Evereście, który zdobyła w wieku 19 lat. Jest także studentką i aktywną influencerką, inspirującą młode osoby do działania, przełamywania barier i życia w zgodzie z własnymi wartościami.

 

Zoja Skubis – młoda himalaistka nowego pokolenia

Zoja Skubis to jedna z najbardziej fascynujących postaci młodego pokolenia polskich górołazów. Urodziła się 30 maja 2005 r. w Krakowie i w krótkim czasie zdążyła zapisać się w historii polskiego himalaizmu. W wieku zaledwie 19 lat została najmłodszą Polką, która zdobyła Mount Everest, a wcześniej jako nastolatka sięgnęła po Manaslu (8163 m n.p.m.), ósmy najwyższy szczyt świata. Na co dzień łączy role studentki, podróżniczki, himalaistki i influencerki, pokazując, że odwaga, konsekwencja i marzenia mogą iść w parze z odpowiedzialnością.

W swoich mediach społecznościowych pokazuje treningi, wyprawy i zwykłą codzienność, ale przede wszystkim opowiada o tym, jak uczy się przekraczać własne granice. Nie kreuje się na nieomylnego superbohatera – otwarcie mówi o lęku, zwątpieniu, trudnych przeżyciach i o tym, że za każdym zdjęciem z wierzchołka stoi ogrom pracy, przygotowań i kompromisów. Dzięki temu dla wielu młodych osób staje się kimś więcej niż tylko „dziewczyną z Instagrama” – jest realną inspiracją.

Dzieciństwo, rodzina i pierwsze marzenia o górach

Korzenie górskiej pasji Zoji sięgają domu rodzinnego. Dorastała w Krakowie w rodzinie, w której góry były codziennym tematem, a mapy, zdjęcia i opowieści z wypraw stanowiły tło rozmów. Jej ojciec, Wojciech Skubis, był wspinaczem, który zabierał córkę na pierwsze szlaki, uczył szacunku do natury i pokazywał, że szczyt to nie tylko cel, ale przede wszystkim droga, proces i praca nad sobą. To właśnie on zaszczepił w niej marzenie o większych wyprawach, o Himalajach i wielkich ścianach.

W wywiadach Zoja często podkreśla, że w dzieciństwie nie myślała o rekordach czy sławie. Bardziej niż lista szczytów liczyły się dla niej wspólne wyjazdy, wschody słońca, rozmowy na szlaku i poczucie wolności. To był świat, w którym czuła się u siebie – między schroniskami, skałami i plecakami, a niekoniecznie w klasycznym, uporządkowanym trybie „dom – szkoła”. Ta naturalna bliskość gór sprawiła, że późniejsza decyzja o pójściu w kierunku himalaizmu była konsekwencją, a nie kaprysem.

Od żałoby do siły – jak śmierć ojca zmieniła jej życie

W 2020 roku życie Zoji gwałtownie się zmieniło. Jej ojciec zginął w górach, podczas jednej z samotnych wypraw, w których ryzyko było bardzo wysokie. Dla nastolatki był to cios, który wywrócił świat do góry nogami. Wspomina, że po śmierci taty musiała zmierzyć się nie tylko z żałobą, ale też z poczuciem niesprawiedliwości, gniewem i lękiem. Z jednej strony góry kojarzyły jej się z największym szczęściem, z drugiej – zabrały ukochaną osobę.

Zamiast jednak całkowicie się od nich odciąć, Zoja stopniowo doszła do wniosku, że to właśnie kontynuowanie górskiej pasji będzie dla niej formą hołdu dla ojca. Otwierała się na terapię, pisała pamiętniki, mówiła głośno o swoich emocjach i o tym, jak wygląda „od środka” walka o normalne funkcjonowanie po stracie. Z czasem góry stały się dla niej czymś więcej niż hobby – stały się narzędziem budowania odporności psychicznej, sposobem na oswajanie strachu, a nie jego zaprzeczaniem.

Singapur na rolkach, Antarktyda i przygotowania do Himalajów

Zanim pojawiły się himalajskie ośmiotysięczniki, Zoja testowała siebie w innych, często bardzo nietypowych wyzwaniach. W mediach opowiadała, że objechała na rolkach cały Singapur, co samo w sobie jest wymagającym przedsięwzięciem logistycznym, kondycyjnym i mentalnym. Pokazała tym samym, że lubi łączyć podróżniczy lifestyle z elementem sportowego ekstremum – nie tylko zwiedzać, ale też sprawdzać, ile jest w stanie znieść jej ciało i głowa.

Kolejnym kamieniem milowym był bieg na dystansie maratońskim na Antarktydzie. Zmierzenie się z mrozem, wiatrem, śliskim podłożem i samotnością na białym pustkowiu to wyzwanie, które doskonale przygotowuje organizm i psychikę do wysiłku na wysokości. Dla Zoji nie był to wyłącznie „przygodowy wyjazd”, ale część większego planu – testowania granic własnej wytrzymałości przed wejściem w świat naprawdę wysokich gór.

Manaslu 8163 m – pierwszy ośmiotysięcznik i historyczny rekord

We wrześniu 2024 roku Zoja stanęła na szczycie Manaslu (8163 m n.p.m.), ósmej pod względem wysokości góry świata. W momencie zdobycia wierzchołka została najmłodszą Polką w historii, która zdobyła ośmiotysięcznik. To osiągnięcie odbiło się szerokim echem w polskich mediach – nie tylko tych górskich. Wiele redakcji podkreślało, że młoda krakowianka udowodniła, iż determinacja i systematyczny trening potrafią przenieść nastolatkę z sal wykładowych i miejskich ulic wprost w Himalaje.

Zdobycie Manaslu nie było „przypadkowym” strzałem. Za sukcesem stały miesiące przygotowań, aklimatyzacji, treningów wysokościowych, pracy z zespołem oraz świadomych decyzji dotyczących bezpieczeństwa. Zoja wielokrotnie podkreśla, że nie interesuje jej brawura czy pogoń za lajkami kosztem zdrowia. Woli wolniej, rozsądniej, ale tak, by każdy kolejny krok był spójny z jej wartościami. Manaslu stało się dla niej dowodem, że obrana droga ma sens – zarówno sportowo, jak i emocjonalnie.

Mount Everest – najmłodsza Polka na Dachu Świata

Kolejny rozdział w historii Zoji to wyprawa na Mount Everest (8849 m n.p.m.). 18 maja 2025 roku, o 11:38 czasu lokalnego, stanęła na najwyższym szczycie Ziemi, zostając najmłodszą Polką w historii, która zdobyła Everest. Jej sukces szybko obiegł media w Polsce, od serwisów informacyjnych po portale podróżnicze i lifestyle’owe. Podkreślano, że zapisuje się tym samym na stałe w historii polskiego himalaizmu, przesuwając granicę wieku dla takiego wyczynu aż o kilkanaście lat w stosunku do poprzednich rekordzistek.

Zoja opisywała, że droga na Everest to nie tylko sama wspinaczka, ale także długi trekking do bazy, żmudna aklimatyzacja, tygodnie życia w trudnych warunkach i konieczność godzenia się z ciągłą niepewnością pogody. W mediach społecznościowych pisała, że szczyt był dla niej „najpiękniejszym zwieńczeniem wszystkich przygotowań, wyrzeczeń, treningów, łez i nerwów”. Jednocześnie podkreślała, że sukces nigdy nie jest wyłącznie zasługą jednej osoby – stoi za nim cały zespół, Szerpowie, lekarze, trenerzy i bliscy, którzy wspierają ją z daleka.

Media społecznościowe, TikTok i rola influencerki

Choć o Zoji najgłośniej jest w kontekście gór, to wielu młodych ludzi zna ją przede wszystkim z TikToka i Instagrama. Zaczynała od typowych dla nastolatków treści – krótkich vlogów z codzienności, szkoły czy wyjść ze znajomymi. Z czasem jednak zdecydowała się na rebranding swojego wizerunku, przenosząc środek ciężkości na podróże, wyprawy, rolki i góry. Dziś śledzi ją w social mediach kilkaset tysięcy osób, a jej profil uchodzi za jedno z najciekawszych miejsc w polskim internecie dla tych, którzy marzą o przygody, podróżach i sporcie.

Zoja udowodniła, że influencer może być kimś więcej niż tylko osobą promującą produkty. W jej przypadku social media są narzędziem opowiadania historii – o pokonywaniu własnych barier, o żałobie, która nie musi odbierać marzeń, o strachu, który można oswoić, a nie tylko „pokonać”. Współpracuje z innymi twórcami, bierze udział w podcastach i wywiadach, a czasem wchodzi w lekkie, humorystyczne wyzwania, jak chociażby zakład na setki kilometrów na rolkach, ale rdzeniem jej przekazu pozostają góry i praca nad sobą.

Odważny głos w ważnych sprawach

Zoja nie boi się poruszać wrażliwych tematów. Publicznie opowiadała o doświadczeniach molestowania, z którymi musiała się mierzyć jako nastolatka, pokazując, że granice cielesne i psychiczne są tak samo ważne jak limity wysokościowe. Jej szczere wpisy i wywiady stały się ważnym głosem w dyskusji o bezpieczeństwie kobiet – w górach, w podróży i w codziennym życiu. Podkreśla, że siła nie polega na udawaniu, że nic złego się nie wydarzyło, lecz na odwadze mówienia o tym i szukania wsparcia.

Łącząc temat gór z osobistymi historiami, Zoja pokazuje, że prawdziwa odwaga ma wiele twarzy. To nie tylko wejście na ośmiotysięcznik, ale też wyjście z milczenia, przyznanie się do słabości, pójście na terapię czy powiedzenie „nie” sytuacjom, które przekraczają granice. Taki wizerunek – daleki od sztucznych, wyretuszowanych ideałów – sprawia, że wielu nastolatków i młodych dorosłych widzi w niej kogoś, z kim naprawdę można się utożsamić.

Styl wspinania, filozofia i plany na przyszłość

W swoich wypowiedziach Zoja często wraca do słowa „odpowiedzialność”. Po doświadczeniu związanym z tatą bardzo wyraźnie podkreśla, że nie interesuje jej „heroiczna brawura”, samotne wejścia bez aklimatyzacji czy gonienie za rekordami za wszelką cenę. Woli głośno mówić o tym, że w górach czasem trzeba zawrócić, odpuścić atak szczytowy, poczekać na lepszą pogodę albo wręcz przełożyć wyprawę o rok. Tak rozumiana pokora jest dla niej fundamentem i przeciwieństwem skrajnie ryzykownych wyborów.

W planach Zoji pojawia się m.in. Korona Himalajów i Karakorum, czyli zdobycie wszystkich ośmiotysięczników. Podkreśla jednak, że chce to robić „po swojemu” – z dbałością o przygotowanie, z szacunkiem dla Szerpów i lokalnych społeczności, z troską o środowisko i z ciągłą refleksją nad tym, po co właściwie pnie się tak wysoko. Mówi, że jeśli kiedyś przestanie czuć sens w górach, nie będzie się bała z nich zrezygnować. Na razie jednak każdy kolejny projekt wydaje się logicznym krokiem w stronę pełnej, świadomej górskiej drogi.

Dlaczego historia Zoji Skubis tak mocno porusza?

Historia Zoji łączy w sobie kilka elementów, które szczególnie rezonują z ludźmi – zwłaszcza młodymi. Z jednej strony jest spełnianiem wielkich marzeń: nastolatka z Krakowa staje na wierzchołkach Manaslu i Everestu, bijąc rekordy i pisząc nowe rozdziały w historii polskiego himalaizmu. Z drugiej – to opowieść o stracie, bólu i długo trwającej żałobie, której nie przykrywa się filtrem z Instagrama. To właśnie połączenie wielkich szczytów z bardzo ludzką, kruchą emocjonalnością sprawia, że tak wiele osób trzyma za nią kciuki.

Zoja pokazuje, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można zbudować nowe życie, w którym jest miejsce i na smutek, i na radość, i na odwagę. Jej przykład inspiruje, by robić badania, szkolić się, pytać mądrzejszych, dbać o ciało i psychikę, zanim rzuci się na zbyt wielkie wyzwania. Dla jednych będzie przede wszystkim rekordzistką na Everest i Manaslu, dla innych – głosem w ważnych społecznych rozmowach, dla jeszcze innych po prostu dziewczyną, która przypomina, że marzenia są po to, by za nimi iść, ale nigdy kosztem samego siebie.

:


Wyszukaj profile

Wyszukaj, przeglądaj, filtruj i znajdź profile, które Cię interesują!

Search
Filtruj po kategorii
Wybierz kategorię lub wpisz frazę aby rozpocząć wyszukiwanie

Wyszukiwanie profili...

😕

Nie znaleziono profili

Spróbuj zmienić kryteria wyszukiwania lub wybrać inną kategorię.

Przewijanie do góry