Łukasz Lotek Lodkowski – W krążku tajemnic

Recenzja programu stand-up

Łukasz Lotek LodkowskiW krążku tajemnic

Program nr 5
ok. 90 min
Warszawa
8.5/10

„W krążku tajemnic” to piąty solowy program Łukasza „Lotka” Lodkowskiego, nagrany w kameralnej sali – świadomy powrót do mniejszych przestrzeni po latach grania na halach. Tytuł pochodzi od finałowej historii o krążku antykoncepcyjnym Kasi, który Lotek przez przypadek zdjął podczas seksu, wyrzucił w chusteczkach i przez pół nocy udawał, że w ogóle niczego nie widział – prowadząc Kasię przez ginekologiczne pogotowie i powożąc lekarza, który milcząco był wspólnikiem w sabotażu.

Program ma wyraźną, nową architekturę: trzy „starcze rady” jako oś konstrukcyjna, rozłożone przez cały wieczór jak drogowskazy. Między nimi – blok o diecie pudełkowej i pierwszym w życiu rzyganiu (18 lat przerwy, dwa palce nie do buzi), teleturnieje na TVP (Familiada z hodowcami pszczół i Karolem, Koło Fortuny z Norbim i budyniem Czesława), pandemia i NFZ (Jadwiga Przychodnia i trzydniowa batalia o teleporadę), zaręczyny w Kazimierzu Dolnym z martwymi menelami i winem zostawionym na ławce, imię dla hipotetycznego syna (Goliat vs. Tadeusz/wajcha), historia z sądem orzekającym że dzieci są brzydkie, oraz Kasia w kilku osobnych, równoległych wątkach. To program najbardziej skrojony dramaturgicznie w całym dorobku Lotka – i pierwszy, w którym wyraźnie czuć, że komik wie, co chce powiedzieć zanim zacznie mówić.

Starcze rady i czyste sumienie lekarza

„W krążku tajemnic” jest programem, który Lotek otwiera z premedytacją: starcze rady jako konstrukcja dramaturgiczna to pierwsze tak jawne zaproszenie do myślenia o własnym dorobku i zbliżającej się trzydziestce ósemce. „Jak jesteście młodzi, róbcie wszystko – nigdy nie wiadomo co się przyda” jako konkluzja bloku o rzyganiu po raz pierwszy od osiemnastu lat ma tę samą strukturę co dobry stand-upowy esej: teza, historia, wniosek. To nie jest przypadkowe. Lotek w „W krążku tajemnic” jest pierwszym razem artystą, który myśli o kształcie wieczoru, a nie tylko o jakości poszczególnych historii.

Blok o teleturnejach TVP to jeden z najdłuższych i najlepiej wykonanych komediowych monologów w dorobku Lotka, który nie jest w całości autobiograficzny. Familiada z Karolem fascynującym się hodowcą pszczół, pytającym z coraz większą pasją o przewożenie pszczół i kompletnie ignorującym resztę uczestników, Koło Fortuny z Norbim komentującym kręcenie się koła w czasie rzeczywistym i z Czesławem odgadującym „uchwyt rowerowy na budyń” zamiast bidonu – to materiał obserwacyjny oparty na oglądaniu rzeczywistości z taką samą uwagą, jaką Lotek przykłada do własnych historii. To rzadkość w jego dorobku i otwiera nowy rejestr.

Finał z krążkiem antykoncepcyjnym jest pod względem dramaturgicznym najlepiej skonstruowaną historią, jaką Lotek kiedykolwiek opowiedział na scenie. Pięć aktów: znalezienie nieznanego obiektu, usunięcie dowodów, poszukiwania z Kasią, ginekologiczne pogotowie z USG, i lekarz patrzący kątem oka z niemą wiedzą, który milczy i puszcza Lotka wolno. Ujawnienie, że Kasia zobaczy tę historię dopiero z nagrania na YouTubie, zamyka program w sposób, który jest jednocześnie meta-komentarzem do całego wieczoru i najlepszym żartem na ostatnią minutę, jaki Lotek napisał. Program zasługuje na swoją ocenę już tylko za tę historię.

01

Krążek antykoncepcyjny – pięć aktów i lekarz ze zmową milczenia

Lotek znajduje nieznany obiekt na własnym ciele, chowa go w chusteczkach, przez całą noc asystuje Kasi w poszukiwaniach po kołdrze, jedzie z nią na ginekologiczne pogotowie i stoi pod ścianą gabinetu, kiedy lekarz patrzy na niego kątem oka i pyta: „Pan nic nie wie o tym krążku?”. To, że lekarz milczy i jej nie mówi, jest precyzyjnie odegrane – i uzasadnione psychologicznie (musiał rozumieć, że wyznanie teraz zniszczyłoby wieczór zaręczynowy). Finałowe ujawnienie, że Kasia zobaczy tę historię z nagrania na YouTubie, a nie z sali, jest jednym z niewielu momentów w polskim stand-upie, gdzie meta-struktura wieczoru sama staje się puentą.

02

Koło Fortuny i Familiada – blok teleturnejowy

Karol w Familiadzie fascynujący się hodowlą pszczół i przepytujący hodowcę przez cały odcinek zamiast prowadzić grę, Norbi komentujący kręcące się koło w czasie rzeczywistym i mówiący „400 i 50″ zamiast „450″, Czesław z „uchwytem rowerowym na budyń” i Lotek zadający sobie przez kilka minut pytanie, jak bardzo trzeba lubić budyń, żeby mieć na rowerze specjalny uchwyt – to materiał obserwacyjny wykonany z taką samą dbałością o detal co autobiograficzne bloki. Karol pytający „ręce koło przycisków” do faceta w stroju zająca bez żadnego komentarza jest jedną z najcichszych i najcelniejszych obserwacji w całym dorobku Lotka.

03

Jadwiga Przychodnia i trzy dni o teleporadę

Trzy kolejne poranne wyprawy pod przychodnię, za każdym razem minięcie się z okienkiem zapisów o minuty lub sekundy, wymuszona ugoda za 50 zł, kobieta o nazwisku Jadwiga Przychodnia jako nieuchronna kleszcz dramaturgiczna, i finał – doktor słuchający przez dziesięć minut opisu dźwięków z brzucha przez telefon i pytający, czy mleko jest zdrowe. Każda wizyta eskaluje dokładnie o jeden stopień absurdu. Lotek nie dodaje żadnych komentarzy meta – po prostu odgrywa każdą scenę i zostawia widownię żeby wyciągnęła wnioski na temat polskiej służby zdrowia samodzielnie. Wychodzi mu to lepiej niż jakikolwiek komentarz.

Bloki o popularności (warzywniak, pisuar na Orlenie) – zbyt krótkie na swój potencjał

Otwarcie z warzywniakowym backstage’em i pisuary na Orlenie gdzie ktoś zagaduje Lotka w połowie sikania są dobrymi obserwacjami – ale kończą się zbyt szybko, zanim historia zdąży się rozwinąć. W dorobku Lotka silną stroną zawsze były długie bloki narracyjne z wieloma etapami. Te krótkie szkice działają jak przystawki, które nigdy nie dostają drugiego kursu. Program wyraźnie zyskuje tempo dopiero od bloku o rzyganiu.

Blok o uchodźcach z Ukrainy – najbardziej ryzykowny moment programu

Żart o koleżance z dwójką chorych dzieci, której pielęgniarka mówi żeby przyniosła tylko jedno, i ripost Lotka o tym, żeby wzięła chłopaka bo „tyle bab z Ukrainy najechało” – to jedyna chwila w „W krążku tajemnic”, gdzie program operuje materiałem, który wymaga bardzo precyzyjnego odczytania kontekstu. Lotek natychmiast komentuje tę sytuację jako przerysowanie, ale granica jest tu cieńsza niż w pozostałych częściach wieczoru. Reszta bloku o systemie opieki zdrowotnej jest znakomita – ten jeden fragment wybija się niepotrzebnie.

Historia Marzeny i s*ania na zdjęcie za Orlenem – słabsze zamknięcie bitu

Kolega, któremu żona zdradza go z ojcem, trzy flaszki wódki, krzaki za Orlenem i synchroniczne s*anie na zdjęcie – to blok z dobrym potencjałem, ale finał (Marzena się dowiaduje, myśli że żart, Lotek mówi „nie zawsze Marzena”) jest za miękki na to, jak mocno zbudowana jest historia. Materiał o zdradzonym przez ojca przyjacielu zasługiwał na nieco dłuższe i mocniejsze domknięcie niż ironiczne mrugnięcie okiem do widowni.

Warsztat sceniczny
Finał z krążkiem – odgrywanie poszukiwań, pójście na pogotowie, stanie pod ścianą gabinetu z niemą wiedzą – to najlepiej zagrany scenicznie blok w całym dorobku Lotka. Blok teleturnejowy jest równie silny: Norbi „400 i 50″, Karol z pszczołami, Czesław z budyniem – to naśladowanie postaci z zewnątrz, które Lotek robi po raz pierwszy z taką precyzją. Nowe narzędzie w repertuarze.
9/10
Storytelling i struktura
Trzy starcze rady jako oś programu to pierwsze tak świadome rozwiązanie dramaturgiczne w dorobku Lotka. Każda zamyka blok tematyczny i otwiera następny, dzięki czemu wieczór ma kręgosłup, którego wcześniejsze programy nie miały. Finał z krążkiem jako scena rozgrywana częściowo na oczach Kasi, a częściowo przed Kasią-widzem-YouTube, jest strukturalną nowością w jego dorobku.
9/10
Oryginalność i tematyka
Blok teleturnejowy to materiał, który wychodzi poza autobiografię – i działa znakomicie, bo Lotek obserwuje telewizję z tą samą precyzją co własne życie. Historia z krążkiem, Jadwiga Przychodnia, uchwyt na budyń i Goliat jako imię dla syna to bity, których nikt inny nie napisał. Program jest najbardziej tematycznie zróżnicowany w całym dorobku.
9/10
Język i styl
„Jak bardzo musisz lubić budyń, żeby mieć przy rowerze uchwyt rowerowy na budyń” to zdanie, które Lotek mówi, że mówi tyle razy na scenie, że sam ma łzy w oczach – i jest to prawdopodobnie najlepsze zdanie w jego dorobku. „Jadwiga nie graj ze mną w tę grę, bo oszukujesz”, „z okolic brzucha, jakby samolot w oddali leciał”, „Goliat, frajer mnie kamieniem zabił” – program jest gęsty od wyrażeń, które działają długo po wyjściu z sali.
9/10
Spójność persony scenicznej
38 lat, zaręczyny, dieta pudełkowa od trzech lat, zaplanowany syn o imieniu Goliat – persona Lotka ma po raz pierwszy wyraźny horyzont czasowy. Starcze rady jako forma to jawne zaakceptowanie własnego wieku, zamiast kolejnych żartów z bycia grubasem bez perspektyw. Program pokazuje człowieka, który idzie w pewnym kierunku i który wie, że idzie w pewnym kierunku.
8/10
Ocena vs. własny dorobek
„W krążku tajemnic” jest pod względem dramaturgicznym najdojrzalszym programem Lotka – trzy starcze rady jako kręgosłup, blok teleturnejowy jako nowy rejestr i finał z krążkiem jako strukturalna nowość. Nie dorównuje intensywnością i emocjonalną gęstością „Bałaganowi na strychu”, ale jest od niego bardziej precyzyjny i kontrolowany. Program, po którym jest jasne, że Lotek nie jest już komikiem opowiadającym zabawne historyjki – jest artystą.
8/10
Inne programy Łukasza Lotka Lodkowskiego

„W krążku tajemnic” to piąty program Lotka i dramaturgicznie najdojrzalszy. Żeby zrozumieć skok, jaki zrobił – warto wrócić do początku i sprawdzić Łukasz Lotek Lodkowski – BANG, gdzie persona jest budowana od zera. Bezpośrednim poprzednikiem jest Łukasz Lotek Lodkowski – BANG 2, gdzie Kasia pojawia się po raz pierwszy jako stała postać, a historia z kalooszami pokazuje Lotka przy szczycie narracyjnej eskalacji.

Jeśli interesuje cię przełomowy moment w jego karierze, nie omiń Łukasz Lotek Lodkowski – Bałagan na strychu – blok medyczny z bratem weterynarzem i masaż w Tajlandii to dotychczasowy szczyt warsztatowy. Warto też sięgnąć po nagranie z trasy Pacześ i Lotek Tour, żeby zobaczyć jak Lotek funkcjonuje w duecie z Paczesiem – zupełnie inny rejestr.

Ocena końcowa
52 / 60 punktów
8.5/10

 


Wyszukaj profile

Wyszukaj, przeglądaj, filtruj i znajdź profile, które Cię interesują!

Search
Filtruj po kategorii
Wybierz kategorię lub wpisz frazę aby rozpocząć wyszukiwanie

Wyszukiwanie profili...

😕

Nie znaleziono profili

Spróbuj zmienić kryteria wyszukiwania lub wybrać inną kategorię.

Przewijanie do góry