Łukasz Lotek Lodkowski – BANG 2

Recenzja programu stand-up

Łukasz Lotek LodkowskiBANG 2

Program nr 4
ok. 90 min
Zabrze
8.2/10

„BANG 2″ to czwarty solowy program Łukasza „Lotka” Lodkowskiego – nagrany w cieniu pandemii COVID-19, która staje się osią wieczoru nie jako temat publicystyczny, lecz jako zestaw konkretnych, osobistych sytuacji. Miami z Paczesiem zamykane etapami (restauracje, plaża, hotel, kartka pod drzwiami), lot patriotyczny z kaszlącym pasażerem bez maseczki, policjant proszący o pomachanie przez okno, żandarm wojskowy każący przysiąc – Lotek używa pandemii jako rekwizytorni, nie trybuny.

Program krąży wokół czterech głównych osi: pandemia i jej logistyczne absurdy, walka z otyłością po zrzuceniu 25 kilo (krokomierz, Fat Killer, przysiad kończący się w gaciach, 17 godzin w kaloszach), związek z Kasią jako stałą postacią drugoplanową (fluid na kanapie, 5 godzin w kolejce do PLNY, zasypianie na każdym filmie, monolog o kaloryferach o 23.00), oraz lot do Anglii ze spontanicznie zdobytym grubym przyjacielem z Ryanairem. Zamknięciem jest historia z tirówkami leśnymi i Kasią budzącą się na tylnej kanapie. To najbogatszy fabularnie program w dorobku Lotka – i pierwszy, w którym osoba partnerki jest przez cały wieczór równie ważna co on sam.

Kasia wchodzi na scenę i zostaje

Największą zmianą, jaką „BANG 2″ wprowadza do dorobku Lotka, jest Kasia – pierwsza postać drugoplanowa w jego programach, która ma imię, własny charakter i własną dramaturgię rozłożoną przez cały wieczór. Fluid podłożony pod poduszkę kanapy, żeby ją wkurzyć w dzień złości. Polewanie kaloszów wrzątkiem z drzwi łazienki, bo boi się wybuchu. Podpijanie wina w restauracji i udawanie, że Lotek sam pije za szybko. Titanic jako ulubiony film i absolutna pewność, że DiCaprio i Winslet wychodzą z tego cało. Skazani na Shawshank obejrzany do momentu, gdy dziadek wychodzi z więzienia i się wiesza. Pięć godzin w kolejce do PLNY zakończone kupnem kaloszów zamiast kurtki, bo kurtka miała zły odcień. To jest portret relacji zbudowany z kilkudziesięciu szczegółów – i jest tak celny, że śmiejemy się i jednocześnie rozpoznajemy w nim coś prawdziwego.

Blok pandemiczny – Miami etapami, lot patriotyczny, stres przed termometrem (35,2 po panice, wychodzi że prawie się sam zaj**ał z zimna), dwie kwarantanny z policjantem proszącym o pomachanie i żandarmem wymuszającym przysięgę – to jedno z najlepiej skonstruowanych otwarć w całym dorobku Lotka. Każdy absurd jest dokładnie tak konkretny, żeby działać jako historia, a nie jako obserwacja. „Lot do domu czy jakoś tak” zamiast bezdomności w Miami to jedno z tych zdań, które zapamiętuje się natychmiast.

Słabszym ogniwem jest środkowa część – przysiad kończący się katastrofą, krokomierz mierzący kroki w domowych warunkach (badany przez Chińczyka 24 godziny na dobę), Fat Killer i grupa wsparcia w lesie rzucająca kamieniami. Każdy z tych bitów jest sprawny osobno, ale razem tworzą zbyt długi pasaż o jednym temacie. Kalosze – historia dwudziestominutowa, eskalująca przez masło na stopach, 45 minut nóg pod ścianą z tłuszczem kapiącym na twarz, wrzątek z gara, próby rozkurczania zimną wodą i finałowy sekator – są tu wyraźnym wyłomem w górę i mogłyby stać samodzielnie. Lotek wróci do tempa w drugiej połowie programu, ale środek kosztuje kilka minut uwagi widowni więcej niż powinien.

01

Kalosze – 17 godzin, masło, wrzątek i sekator

Najdłuższy i najlepiej zbudowany blok programu. Zaczyna się od spacerów z krokomierzem i błota, które wymaga kaloszów. Kalosze są za ciasne, masło na stopy nie pomaga, krew spłynięta z góry ścianki przez 45 minut nie pomaga, wrzątek nie pomaga (gotuje stopy), zimna woda kurczy gumę i miażdży. 17 godzin, masełko zjełczałe z potem kapiące na twarz, w tle serial na Netflixie i w końcu sekator. Finałowe „nowe kalosze” szeptane przez Kasię w momencie pierwszego cięcia to najlepsza pointka długiego bitu w całym dorobku Lotka.

02

Lot do Anglii – gruby od okna

Jeden z najcieplejszych i najbardziej oryginalnych bitów w dorobku Lotka. Dwóch grubych, którzy losowo lądują razem w samolocie, skleja się jak klocki Tetris, Lotek szuka swojego pasa ręką i trafia na pas sąsiada – i w tym momencie coś zaiskrzy. Przez całą drogę gadają jak starzy znajomi, stewardesa pyta czy coś zamawiają i obaj wiedzą odpowiedź, a finał – dopłacenie w Ryanairze do miejsc w jednej trójce tylko po to, żeby zobaczyć minę pasażera siedzącego między nimi – jest tak absurdalny i ciepły jednocześnie, że zostaje w głowie długo po wyjściu z sali.

03

Fluid pod poduszką i sabotaż dnia złości

Lotek opisuje mechanizm, który rozpozna każdy, kto jest w długim związku: jeden zły dzień, w którym wszystko irytuje bez powodu – i zamiast o tym powiedzieć, schodzi na dół, otwiera torebkę Kasi i kładzie otwarty fluid pod poduszką kanapy. Szykuje śniadanie, włącza Przyjaciół, mówi że sam chciał pozmywać. I czeka. Plama, awantura, przepraszanie przez cały dzień – i dopiero na końcu Lotek wspomina, że kanapę naprawdę trzeba było oddać do tapicera, co wymaga telefonu do ojca, co prowadzi do dynastii lodówek w garażu i „prawego skosu” na klatce schodowej. To jeden z najbardziej rozbudowanych łańcuchów przyczynowo-skutkowych w programie i jest bez żadnego zbędnego ogniwa.

Środkowy blok o chudnięciu – za długi pasaż na jednym temacie

Przysiad w gaciach, krokomierz i Chińczyk patrzący na nogi, Fat Killer i kamienie rzucane w grubasa w lesie – trzy dobre bity postawione jeden po drugim tworzą monotonię rytmu. Każdy ma podobną strukturę i zbliżony nastrój, a między nimi nie ma żadnego oddechu ani zmiany tonu. Kalosze, które następują po tej sekwencji, są tak dobre, że efektywnie ratują tempo – ale przez kilka minut program wyraźnie traci przepływ.

Crowdwork pandemiczny na otwarciu – interesujący, ale długi

Rozmowy z asystentem doradcy kredytowego (papiery wypełniał, wyrzutów sumienia nie ma), kadrową (bez zmian), specjalistą od optymalizacji magazynu (przesuwa pudełka) i rysownikiem map (nie rysownikiem małp) mają kilka dobrych ripost i budują kontekst pandemiczny. Ale sekcja trwa wyraźnie dłużej, niż program może sobie pozwolić przed pierwszą właściwą historią – a crowdwork z definicji starzeje się szybciej niż autobiograficzna narracja.

Finał z tirówkami i mętną wodą – za miękkie domknięcie na tę historię

Odkrycie Kasi budzącej się na tylnej kanapie w momencie rozmowy z tirówką, ucieczka Kasi, bieg Lotka, „Kasia, to jest bardzo pojebana sytuacja, którą bardzo trudno będzie wyjaśnić, ale naprawdę damy radę” – i finałowe „Wypij tę mętną wodę z tej miski”. Napięcie i potencjał tej sceny są świetne. „Nie powiem Wam, czy wypiłem, ale jesteśmy dalej razem” jest uczciwe i zostawia przestrzeń dla widowni – ale przy tak naładowanej emocjonalnie scenie końcowej czuć, że program ląduje ostrożniej niż mógłby.

Warsztat sceniczny
Kalosze to jedna z najlepiej fizycznie zagranych sekwencji w dorobku Lotka – eskalacja przez masło, nogi pod ścianą, wrzątek i sekator ma precyzję choreografii. Lot do Anglii jest równie sprawny fizycznie: sklejenie jak klocki Tetris, szukanie pasa na ślepo, „coś zaiskrzyło”. Lotek jest lepszym komikiem ciała niż sam o tym wie.
8/10
Storytelling i struktura
Kasia jako stała postać drugoplanowa to największy skok strukturalny w całym dorobku – po raz pierwszy program ma kogoś, kto wraca i buduje ciągłość narracyjną między blokami. Fluid, kurtka z PLNY, zasypianie na Titanicu, kaloryfery przed snem, podpijanie wina – to elementy jednej spójnej opowieści o jednej relacji. Środek programu jest za płaski, ale otwieranie i zamknięcie są bardzo mocne.
8/10
Oryginalność i tematyka
Pandemia jako materiał stand-upowy była przez 2020-2021 tematem przetrzepywanym przez wszystkich – Lotek wychodzi obronną ręką, bo nigdy nie komentuje i zawsze opowiada konkretną historię. Lot z grubym towarzyszem, kalosze i fluid na kanapie to bity, których nikt inny nie mógłby napisać. Bloki o chudnięciu (Fat Killer, krokomierz) działają na bardziej ogólnych mechanizmach i czuć to w kontraście z resztą.
8/10
Język i styl
„Ale weszed!”, „Kasia, to jest bardzo pojebana sytuacja, którą bardzo trudno będzie wyjaśnić, ale naprawdę damy radę”, „J**ać ich, j**ać ich! Pisowskie k**wy!”, „Popek, Ruciński, Multipla” jako brzydkie rzeczy w sypialni – BANG 2 ma kilka zdań, które zostają w głowie. Lotek coraz lepiej czuje, kiedy puścić zdanie bez komentarza. Wulgaryzmów dużo, ale pracują rytmicznie, nie jako wypełniacz.
8/10
Spójność persony scenicznej
Persona grubego przegrywa ma tu nowy odcień: człowiek w związku, który sabotuje z wewnętrznej konieczności i który biegnie za Kasią przez parking, bo boi się jej stracić. Fluid pod poduszką i „zrobię wszystko żebyś mi wybaczyła” to dwa bieguny tej samej postaci widoczne wyraźnie w jednym wieczorze – i to jest coś, czego nie było w poprzednich programach.
9/10
Ocena vs. własny dorobek
„BANG 2″ jest niżej niż „Bałagan na strychu” pod względem ambicji strukturalnej i równomierności jakości – środek programu kosztuje. Ale Kasia jako stała postać drugoplanowa i lot z grubym towarzyszem to dwa rozwiązania, które Lotek zabiera ze sobą do kolejnych programów. Program solidny, bogaty i miejscami wybitny – nawet jeśli nie wszystkie minuty są równe.
7/10
Inne programy Łukasza Lotka Lodkowskiego

Tytuł bezpośrednio nawiązuje do debiutu – jeśli nie widziałeś pierwszego, warto sprawdzić Łukasz Lotek Lodkowski – BANG, gdzie ta sama energia i struktura krótkch bloków pojawia się po raz pierwszy, a historia ze Stiwim w Toporni to wzorcowy długi blok narracyjny. Program poprzedzający „BANG 2″ to Łukasz Lotek Lodkowski – Bałagan na strychu – dotychczas najwyżej oceniony program w dorobku Lotka, gdzie blok medyczny i masaż w Tajlandii pokazują go w szczytowej formie warsztatowej.

Kolejnym krokiem jest Łukasz Lotek Lodkowski – W krążku tajemnic. Warto też sięgnąć po nagranie Lotka z trasy Pacześ i Lotek Tour – dla kontrastu z tym, jak inaczej działa na scenie w parze z Paczesiem niż w solówkach.

Ocena końcowa
49 / 60 punktów
8.2/10

 


Wyszukaj profile

Wyszukaj, przeglądaj, filtruj i znajdź profile, które Cię interesują!

Search
Filtruj po kategorii
Wybierz kategorię lub wpisz frazę aby rozpocząć wyszukiwanie

Wyszukiwanie profili...

😕

Nie znaleziono profili

Spróbuj zmienić kryteria wyszukiwania lub wybrać inną kategorię.

Przewijanie do góry