Franciszek Smuda

Franciszek Smuda, znany też jako „Franz”, był polskim piłkarzem i trenerem piłkarskim. Urodził się 22 czerwca 1948 roku w Lubomi, a zmarł 18 sierpnia 2024 roku w Krakowie. Największe sukcesy odnosił jako szkoleniowiec Widzewa Łódź, Wisły Kraków i Lecha Poznań. W latach 2009-2012 był selekcjonerem reprezentacji Polski, którą poprowadził podczas Euro 2012.

Kim był Franciszek Smuda – najważniejsze fakty

Franciszek Smuda urodził się 22 czerwca 1948 roku w Lubomi na Górnym Śląsku, niedaleko Wodzisławia Śląskiego, i zmarł 18 sierpnia 2024 roku w Krakowie w wieku 76 lat. Był spod znaku Raka. Mierzył około 182 cm i ważył około 75 kg. Jako piłkarz występował na pozycji obrońcy między innymi w Ruchu Chorzów, Stali Mielec, Piaście Gliwice i Legii Warszawa. Jako trener zdobył trzy mistrzostwa Polski: dwa z Widzewem Łódź w sezonach 1995/1996 i 1996/1997 oraz jedno z Wisłą Kraków w sezonie 1998/1999. Z Widzewem awansował do fazy grupowej Ligi Mistrzów 1996/1997. Z Lechem Poznań wygrał Puchar Polski 2008/2009. W latach 2009-2012 był selekcjonerem reprezentacji Polski, którą poprowadził w 37 meczach (15 zwycięstw, 13 remisów, 9 porażek), w tym podczas Euro 2012. W 2022 roku został włączony do Galerii Legend Ekstraklasy, a pośmiertnie odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Imię i nazwisko Franciszek Smuda
Pseudonim Franz
Data urodzenia 22 czerwca 1948
Data śmierci 18 sierpnia 2024 (Kraków)
Wiek w chwili śmierci 76 lat
Miejsce urodzenia Lubomia, Górny Śląsk
Znak zodiaku Rak
Wzrost 182 cm
Waga 75 kg
Narodowość polska (także obywatelstwo niemieckie)
Zawód piłkarz, trener piłkarski
Najważniejsze trofea 3× mistrzostwo Polski, Puchar Polski, awans do Ligi Mistrzów 1996/97
Reprezentacja Polski selekcjoner 2009-2012, Euro 2012

Najczęściej zadawane pytania o Franciszka Smudę

Kiedy urodził się Franciszek Smuda?

Franciszek Smuda urodził się 22 czerwca 1948 roku w Lubomi na Górnym Śląsku. Jego znakiem zodiaku był Rak.

Kiedy zmarł Franciszek Smuda?

Franciszek Smuda zmarł 18 sierpnia 2024 roku w Krakowie w wieku 76 lat. Informację o jego śmierci potwierdziły PZPN, Wisła Kraków i inne instytucje związane z polską piłką.

Skąd pochodził Franciszek Smuda?

Franciszek Smuda pochodził z Lubomi na Górnym Śląsku, niedaleko Wodzisławia Śląskiego.

Dlaczego mówiono na Smudę „Franz”?

Przydomek „Franz” był związany z pobytem i pracą Franciszka Smudy w Niemczech oraz z charakterystycznym, twardym wizerunkiem. Smuda miał również niemieckie obywatelstwo, a w Niemczech posługiwał się imieniem Franz.

Ile wzrostu miał Franciszek Smuda?

Według dostępnych profili Franciszek Smuda miał około 182 cm wzrostu i ważył około 75 kg.

W jakich klubach grał Franciszek Smuda jako piłkarz?

Jako piłkarz Franciszek Smuda występował między innymi w Silesii Lubomia, Unii Racibórz, Odrze Wodzisław Śląski, Ruchu Chorzów, Stali Mielec, Piaście Gliwice i Legii Warszawa (1975-1977). Później grał także w klubach amerykańskich (Hartford Bicentennials, Los Angeles Aztecs, Oakland Stompers, San Jose Earthquakes) i niemieckich (SpVgg Greuther Fürth, VfR Coburg).

Jakie kluby prowadził Franciszek Smuda?

Franciszek Smuda prowadził między innymi Widzew Łódź (pięciokrotnie), Wisłę Kraków, Legię Warszawa, Zagłębie Lubin, Lecha Poznań, Górnika Łęczna, Zawiszę Bydgoszcz, Wieczystą Kraków oraz reprezentację Polski.

Ile mistrzostw Polski zdobył Franciszek Smuda?

Jako trener Franciszek Smuda zdobył trzy mistrzostwa Polski: dwa z Widzewem Łódź w sezonach 1995/1996 i 1996/1997 oraz jedno z Wisłą Kraków w sezonie 1998/1999.

Czy Smuda awansował z Widzewem do Ligi Mistrzów?

Tak. W sezonie 1996/1997 Widzew Łódź pod wodzą Franciszka Smudy awansował do fazy grupowej Ligi Mistrzów, gdzie mierzył się z Borussią Dortmund, Atlético Madryt i Steauą Bukareszt.

Czy Franciszek Smuda prowadził reprezentację Polski?

Tak. Franciszek Smuda był selekcjonerem reprezentacji Polski w latach 2009-2012 i poprowadził ją podczas Euro 2012, którego Polska była współgospodarzem z Ukrainą.

Jaki był bilans Smudy w reprezentacji Polski?

Według PZPN Franciszek Smuda poprowadził reprezentację Polski w 37 meczach: 15 wygrał, 13 zremisował i 9 przegrał. Na Euro 2012 Polska zremisowała 1:1 z Grecją, 1:1 z Rosją i przegrała 0:1 z Czechami, odpadając po fazie grupowej.

Czy Smuda prowadził Roberta Lewandowskiego?

Tak. Franciszek Smuda prowadził Roberta Lewandowskiego w Lechu Poznań na wczesnym etapie jego kariery w Ekstraklasie, a później także w reprezentacji Polski w latach 2009-2012.

Czy Franciszek Smuda miał żonę i dzieci?

Tak. Franciszek Smuda był dwukrotnie żonaty. Z pierwszą żoną Haliną miał syna Grzegorza i córkę Sabinę. Jego drugą żoną była Małgorzata Drewniak-Smuda, z zawodu okulistka. Para mieszkała w Krakowie.

Gdzie został pochowany Franciszek Smuda?

Franciszek Smuda został pochowany na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Pośmiertnie został uhonorowany Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Czy Smuda był Trenerem Roku w Polsce?

Tak. Franciszek Smuda był wielokrotnie wybierany Trenerem Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Źródła wskazują lata 1996, 1997, 1999 i 2008, a PZPN wspomina o pięciokrotnym wyróżnieniu tym tytułem. W 2022 roku został włączony do Galerii Legend Ekstraklasy.

Kim był Franciszek Smuda?

Franciszek Smuda to polski piłkarz i trener, trzykrotny mistrz Polski jako szkoleniowiec, selekcjoner reprezentacji Polski podczas Euro 2012 i jedna z najbardziej charyzmatycznych postaci polskiego futbolu po 1989 roku.

Franciszek Smuda – dane podstawowe i pochodzenie

Franciszek Smuda urodził się 22 czerwca 1948 roku w Lubomi, miejscowości położonej na Górnym Śląsku, niedaleko Wodzisławia Śląskiego. W polskiej piłce przez dziesięciolecia funkcjonował jako Franciszek Smuda, ale równie często mówiono o nim „Franz”. Ten pseudonim nie był przypadkowy. Smuda przez część życia był związany z Niemcami, grał i pracował za granicą, miał również niemieckie obywatelstwo, a w środowisku piłkarskim określenie „Franz” pasowało do jego charakteru: twardego, bezpośredniego, nieco szorstkiego, ale bardzo wyrazistego.

Zodiakalnie Smuda był Rakiem. Zmarł 18 sierpnia 2024 roku w Krakowie, w wieku 76 lat. Był postacią, która dla różnych pokoleń kibiców znaczyła coś innego. Starsi pamiętali go jako piłkarza z ligowej i zagranicznej kariery, kibice Widzewa kojarzyli z mistrzowską drużyną lat 90., fani Wisły z mocnym zespołem przełomu wieków, sympatycy Lecha z europejskimi wieczorami i Pucharem Polski, a szeroka publiczność z reprezentacją Polski i Euro 2012.

Jako piłkarz Franciszek Smuda występował na pozycji obrońcy. Według dostępnych profili miał około 182 cm wzrostu i ważył około 75 kg. Był więc zawodnikiem o solidnych warunkach fizycznych, ale nie jego kariera piłkarska stała się główną osią biografii. Sam Smuda wszedł do historii przede wszystkim jako trener – człowiek, który potrafił budować zespoły charyzmatyczne, waleczne, ofensywne i wyraziste. Nie zawsze były to drużyny idealne taktycznie, ale prawie zawsze były to drużyny z charakterem.

Wygląd i charakterystyczny styl Franciszka Smudy

Franciszek Smuda był postacią łatwą do rozpoznania. Miał około 182 cm wzrostu, siwe lub jasnoszare włosy w późniejszym okresie życia, mocne rysy twarzy i bardzo charakterystyczną mimikę. Na ławce trenerskiej często wyglądał jak człowiek całkowicie pochłonięty meczem – gestykulował, krzyczał, komentował, przeżywał każdą akcję. Nie był typem trenera siedzącego spokojnie z notatnikiem.

Wizerunek Smudy był mocno związany z jego językiem i sposobem bycia. Mówił prosto, czasem bardzo ostro, bez nadmiernego dyplomatyzowania. W polskiej piłce stał się symbolem trenera starej szkoły: wymagającego, charyzmatycznego, ufającego własnej intuicji i relacji z drużyną. Nie opowiadał o futbolu językiem korporacyjnych prezentacji ani naukowych modeli. Częściej mówił tak, jak mówi się w szatni: konkretnie, emocjonalnie, czasem z humorem, czasem z irytacją.

Jako trener Smuda miał opinię człowieka, który potrafi wejść do zespołu i szybko zmienić jego energię. W czasach największych sukcesów mówiono, że „Smuda czyni cuda”, co dobrze pokazuje, jak kibice odbierali jego wpływ na drużyny. Nie chodziło tylko o ustawienie na tablicy taktycznej. Chodziło o atmosferę, przekonanie zawodników, że mogą grać odważniej, agresywniej, z większą wiarą.

Kariera piłkarska Franciszka Smudy

Zanim Franciszek Smuda został trenerem, był zawodowym piłkarzem. Jego droga zawodnicza wiodła przez wiele klubów, co samo w sobie mówi sporo o realiach tamtych czasów. Według PZPN i innych źródeł grał między innymi w takich zespołach jak Silesia Lubomia, Unia Racibórz, Odra Wodzisław Śląski, Ruch Chorzów, Stal Mielec, Piast Gliwice i Legia Warszawa.

Najbardziej rozpoznawalnym polskim klubem z jego kariery piłkarskiej była Legia Warszawa, w której występował w latach 1975-1977. Nie był jednak piłkarzem, który przeszedł do historii polskiej ligi jako wielka gwiazda boiska. Jego kariera zawodnicza była raczej solidna i różnorodna niż spektakularna.

W 1975 roku Smuda wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Grał tam między innymi w Vistula Garfield, Hartford Bicentennials, Los Angeles Aztecs, Oakland Stompers i San Jose Earthquakes. To był ciekawy, mniej oczywisty etap jego życia. Amerykańska piłka tamtych lat była zupełnie inna niż europejska. North American Soccer League przyciągała zawodników z różnych krajów.

Później Smuda zakończył karierę piłkarską w Niemczech, grając między innymi dla SpVgg Greuther Fürth i VfR Coburg. Ten niemiecki etap okazał się bardzo ważny, bo właśnie tam zaczął przechodzić od roli piłkarza do roli trenera. Niemcy dały mu doświadczenie innej organizacji futbolu, innej kultury treningu i innego podejścia do pracy klubowej.

Początki pracy trenerskiej Franciszka Smudy

Kariera trenerska Franciszka Smudy zaczęła się w Niemczech. Prowadził między innymi VfR Coburg, ASV Forth i FC Herzogenaurach. Były to kluby dalekie od wielkiej sceny, ale właśnie takie miejsca często najlepiej uczą trenerskiego rzemiosła. Trener musi tam robić wszystko: prowadzić trening, budować autorytet, rozmawiać z zawodnikami, reagować na problemy organizacyjne i szukać wyników bez wielkich zasobów.

W jego trenerskiej drodze pojawiła się również Turcja, między innymi Altay i Konyaspor. To także istotny element biografii, bo turecka piłka od dawna jest emocjonalna, intensywna i wymagająca pod względem presji kibiców. Smuda miał więc okazję poznać środowiska, w których trener musi mieć bardzo mocną osobowość.

Do polskiej piłki Smuda wszedł jako trener z pewnym bagażem zagranicznych doświadczeń i własnym stylem. Nie był szkoleniowcem akademickim, wyłącznie teoretycznym. Był praktykiem. Lubił obserwować zawodnika, oceniać go po boisku, po charakterze, po zachowaniu w meczu. Potrafił mocno postawić na piłkarzy, w których wierzył, i równie mocno odsunąć tych, którzy nie pasowali mu mentalnie.

Widzew Łódź – największa legenda Franciszka Smudy

Najważniejszym klubem w karierze Franciszka Smudy był Widzew Łódź. To tam jego nazwisko zyskało największą moc, a on sam stał się trenerem mistrzowskim. Widzew objął w połowie lat 90. i szybko stworzył drużynę, która przeszła do historii polskiej ligi. Z klubem z Łodzi zdobył mistrzostwo Polski w sezonach 1995/1996 i 1996/1997, a także Superpuchar Polski w 1996 roku.

Widzew Smudy nie był zespołem przypadkowym. Była to drużyna intensywna, odważna, grająca z wielką wiarą we własne możliwości. W polskiej piłce lat 90. Widzew stał się symbolem zespołu, który nie zawsze miał największy budżet i najbardziej błyszczące nazwiska, ale miał charakter, organizację i trenera potrafiącego wydobyć z zawodników maksimum.

Najbardziej pamiętnym momentem była gra Widzewa w Lidze Mistrzów w sezonie 1996/1997. Klub z Łodzi awansował do fazy grupowej, gdzie mierzył się z Borussią Dortmund, Atlético Madryt i Steauą Bukareszt. Był to jeden z najważniejszych występów polskiego klubu w europejskich rozgrywkach tamtej epoki. Widzew nie wygrał grupy, ale sam udział w Lidze Mistrzów miał ogromne znaczenie.

Smuda wracał do Widzewa kilkakrotnie. Oficjalna strona klubu przypominała, że pięć razy obejmował stanowisko szkoleniowca łódzkiej drużyny. To pokazuje, jak silna była więź między nim a klubem. Widzew dla Smudy był czymś więcej niż miejscem pracy – dla kibiców „Franz” pozostał jednym z symboli złotej dekady klubu.

Wisła Kraków w karierze Smudy

Po sukcesach z Widzewem Smuda prowadził również Wisłę Kraków. Z „Białą Gwiazdą” zdobył mistrzostwo Polski w sezonie 1998/1999, co było jego trzecim tytułem mistrzowskim jako trenera. Wisła tamtego okresu była klubem o dużych ambicjach, a Smuda wszedł do niej jako szkoleniowiec z opinią człowieka, który już udowodnił, że potrafi wygrywać ligę.

Krakowski etap był ważny także z powodów emocjonalnych. Smuda z czasem bardzo mocno związał się z Krakowem, tam mieszkał i tam spędził ostatnie lata życia. Wisła była klubem, do którego wracał i z którym jego biografia pozostała mocno połączona. Oficjalne źródła Wisły przypominały po jego śmierci, że był jednym z najbardziej doświadczonych i utytułowanych trenerów w polskim futbolu, a jego praca przy Reymonta pozostawiła trwały ślad.

W Wiśle Smuda prowadził zawodników o dużych możliwościach technicznych i ofensywnych. Jego zespół nie był tylko drużyną walki – potrafił wykorzystać potencjał piłkarzy, którzy mieli jakość w ataku, i połączyć ją z charakterem. Właśnie dlatego jego najlepsze drużyny często zapamiętywano nie tylko przez wyniki, ale też przez energię.

Lech Poznań w karierze Franciszka Smudy

Kolejnym bardzo ważnym etapem kariery Franciszka Smudy był Lech Poznań. Prowadził „Kolejorza” w latach 2006-2009 i zbudował drużynę, która wróciła do mocnej pozycji w polskiej piłce. Z Lechem zdobył Puchar Polski w sezonie 2008/2009, a także dobrze zaprezentował się w europejskich pucharach. Dla kibiców z Poznania ten okres był czasem rosnącej wiary, że klub może znowu walczyć o najwyższe cele.

Lech Smudy był drużyną ofensywną, żywą, pełną piłkarzy, którzy później kojarzyli się z bardzo mocnym okresem poznańskiego klubu. W tamtym zespole grali między innymi Robert Lewandowski, Sławomir Peszko, Semir Štilić, Hernan Rengifo, Rafał Murawski, Manuel Arboleda i Ivan Djurdjević. To była mieszanka młodości, techniki, siły fizycznej i charakteru.

Szczególnie pamiętny był sezon 2008/2009 w Pucharze UEFA. Lech grał wtedy z takimi zespołami jak CSKA Moskwa, Feyenoord, Deportivo La Coruña czy Udinese. Awans do fazy pucharowej i mecze z włoskim Udinese były dla polskich kibiców dużym wydarzeniem. Smuda nie zdobył z Lechem mistrzostwa, ale zostawił po sobie drużynę, którą wielu kibiców wspomina z dużym sentymentem.

Reprezentacja Polski i Euro 2012 pod wodzą Smudy

29 października 2009 roku Franciszek Smuda został selekcjonerem reprezentacji Polski. Był to wybór długo oczekiwany przez dużą część kibiców i mediów. Po sukcesach klubowych wielu uważało, że to właśnie on powinien poprowadzić kadrę, szczególnie że Polska przygotowywała się do Euro 2012, którego była współgospodarzem razem z Ukrainą. Smuda miał więc przed sobą zadanie wyjątkowe: nie kwalifikacje, lecz przygotowanie drużyny do turnieju rozgrywanego u siebie.

Jego kadencja trwała od 2009 do 2012 roku. Według PZPN poprowadził reprezentację w 37 meczach, z których 15 zakończyło się zwycięstwem, 13 remisem i 9 porażką. To był nietypowy okres, bo Polska jako gospodarz nie grała eliminacji do Euro, więc przez długi czas sprawdzianami były mecze towarzyskie. Smuda budował zespół wokół zawodników, którzy później stali się ważnymi postaciami polskiej piłki: Roberta Lewandowskiego, Jakuba Błaszczykowskiego, Łukasza Piszczka, Wojciecha Szczęsnego, Ludovica Obraniaka, Eugen Polanskiego, Dariusza Dudki, Marcina Wasilewskiego czy Przemysława Tytonia.

Euro 2012 było najważniejszym momentem jego pracy z reprezentacją. Polska trafiła do grupy z Grecją, Rosją i Czechami. Turniej rozpoczął się remisem 1:1 z Grecją na Stadionie Narodowym w Warszawie. Później był emocjonujący remis 1:1 z Rosją i porażka 0:1 z Czechami, która oznaczała odpadnięcie z turnieju po fazie grupowej. Z perspektywy sportowej wynik był rozczarowujący, bo gospodarze liczyli przynajmniej na awans do ćwierćfinału. Z perspektywy społecznej Euro 2012 było jednak wielkim wydarzeniem dla kraju.

Inne kluby i późne lata kariery Franciszka Smudy

Kariera trenerska Smudy była bardzo długa i rozbudowana. Prowadził wiele klubów, między innymi Stal Mielec, Widzew Łódź, Wisłę Kraków, Legię Warszawa, Odrę Wodzisław Śląski, Zagłębie Lubin, Lecha Poznań, Górnika Łęczna, Regensburg, Zawiszę Bydgoszcz i Wieczystą Kraków. Nie każdy etap był równie udany, ale każdy dodawał coś do jego legendy.

W Zagłębiu Lubin zajął trzecie miejsce w Ekstraklasie w sezonie 2005/2006 i dotarł do finału Pucharu Polski. W Legii Warszawa jego praca była znacznie krótsza i mniej udana niż w Widzewie czy Wiśle. W Górniku Łęczna i innych klubach pracował już w czasie, gdy jego nazwisko było marką samą w sobie.

Ostatnim mocno medialnym etapem była Wieczysta Kraków. Smuda objął klub, który miał duże ambicje, choć występował na niższych poziomach rozgrywkowych. Z Wieczystą zdobył mistrzostwo IV ligi małopolskiej zachodniej oraz regionalny Puchar Polski w sezonie 2021/2022. Ten epizod był nietypowy, ale pasował do jego biografii: nawet po latach pracy w największych polskich klubach nadal chciał być przy boisku, w szatni, blisko piłkarzy i codziennego treningu.

Styl trenerski Franciszka Smudy

Franciszek Smuda był trenerem charyzmatycznym. Nie opierał swojej popularności na spokojnych analizach, tabelach i nowoczesnym języku taktycznym. Jego siłą była relacja z zespołem, odwaga, instynkt i umiejętność wywołania w drużynie emocji. Potrafił sprawić, że piłkarze czuli się mocniejsi, bardziej pewni siebie i gotowi do ryzyka.

Często kojarzono go z ofensywnym podejściem. Nie był trenerem, który kochał minimalizm i wygrywanie 1:0 za wszelką cenę. Lubił piłkarzy dynamicznych, odważnych, gotowych do gry do przodu. Widzew, Wisła i Lech pod jego wodzą potrafiły grać piłkę atrakcyjną dla kibiców. Nawet jeśli taktycznie zdarzały się niedoskonałości, zespoły Smudy rzadko były obojętne. Miały temperament.

Smuda był też trenerem wymagającym i bezpośrednim. Zawodnicy często wspominali jego mocny charakter, specyficzne poczucie humoru i umiejętność krótkiego komunikatu. Nie każdy piłkarz dobrze funkcjonował pod takim trenerem, ale wielu potrafiło przy nim wejść na wyższy poziom. Smuda miał intuicję do budowania drużyny z osobowości, nie tylko z nazwisk.

Najważniejsze osiągnięcia Franciszka Smudy

Największe sukcesy Franciszka Smudy jako trenera to trzy mistrzostwa Polski: dwa z Widzewem Łódź w sezonach 1995/1996 i 1996/1997 oraz jedno z Wisłą Kraków w sezonie 1998/1999. Do tego dochodzi Superpuchar Polski z Widzewem w 1996 roku, Superpuchar Polski z Wisłą w 2001 roku oraz Puchar Polski z Lechem Poznań w sezonie 2008/2009.

Bardzo ważnym osiągnięciem był awans z Widzewem Łódź do fazy grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 1996/1997. W polskiej piłce klubowej to wydarzenie ma status historyczny. Smuda zapisał się także w pamięci kibiców Lecha dzięki europejskiej kampanii w Pucharze UEFA 2008/2009 i awansowi do fazy pucharowej.

Indywidualnie Smuda był wielokrotnie wybierany Trenerem Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Źródła wskazują lata 1996, 1997, 1999 i 2008, a PZPN wspomina o pięciokrotnym wyróżnieniu tym tytułem. W 2022 roku został włączony do Galerii Legend Ekstraklasy. To symboliczne potwierdzenie, że niezależnie od ocen poszczególnych etapów kariery był jedną z najważniejszych postaci trenerskich polskiej piłki po 1989 roku.

Współpracownicy Franciszka Smudy

Franciszek Smuda pracował z wieloma piłkarzami, którzy później stali się ważnymi postaciami polskiego futbolu. W Widzewie jego drużynę tworzyli zawodnicy o silnych charakterach, między innymi Marek Citko, Andrzej Michalczuk, Tomasz Łapiński, Radosław Michalski, Sławomir Majak czy Rafał Siadaczka. To była ekipa, która do dziś ma w Łodzi status niemal mityczny.

W Lechu Poznań Smuda prowadził z kolei Roberta Lewandowskiego na wczesnym etapie jego kariery w Ekstraklasie. Obok niego grali Sławomir Peszko, Semir Štilić, Rafał Murawski, Manuel Arboleda, Hernan Rengifo i inni zawodnicy. Smuda nie był jedynym trenerem, który miał wpływ na rozwój Lewandowskiego, ale był jednym z tych szkoleniowców, którzy dali mu ważne miejsce w dużym klubie i europejskich meczach.

W reprezentacji Polski Smuda pracował z pokoleniem, które później miało stać się podstawą kadry Adama Nawałki. Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski i Łukasz Piszczek byli już wtedy bardzo ważni, ale dopiero w kolejnych latach osiągnęli największe reprezentacyjne wyniki. Smuda prowadził też takich piłkarzy jak Wojciech Szczęsny, Przemysław Tytoń, Marcin Wasilewski, Eugen Polanski, Ludovic Obraniak, Dariusz Dudka, Damien Perquis i Maciej Rybus.

Życie prywatne Franciszka Smudy

Franciszek Smuda był dwukrotnie żonaty. Z pierwszą żoną Haliną miał syna Grzegorza i córkę Sabinę. Jego drugą żoną była Małgorzata Drewniak-Smuda, z zawodu okulistka. Smuda i jego żona mieszkali w Krakowie. Małgorzata Drewniak-Smuda przez lata unikała nadmiernego rozgłosu i nie budowała swojej publicznej rozpoznawalności na sławie męża.

Smuda bardzo mocno związał się z Krakowem. To tam mieszkał, tam pracował w ostatnich latach i tam został pożegnany. Jego pogrzeb odbył się na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele świata sportu, byli zawodnicy, trenerzy, kibice i osoby publiczne. Pośmiertnie został uhonorowany Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

W ostatnich latach życia Smuda zmagał się z ciężką chorobą. Media podawały, że chorował na nowotwór krwi. W biografii warto jednak zachować proporcje: choć choroba była częścią ostatniego rozdziału jego życia, Smuda powinien być zapamiętany przede wszystkim przez pracę, drużyny, trofea, emocje i wpływ na polski futbol.

Pamięć po Franciszku Smudzie dziś

Franciszek Smuda zmarł 18 sierpnia 2024 roku w Krakowie. Miał 76 lat. Informacja o jego śmierci wywołała bardzo szeroką reakcję w środowisku piłkarskim. Żegnały go kluby, które prowadził, kibice, dawni zawodnicy, trenerzy i dziennikarze. Szczególnie mocno zareagowały Widzew Łódź, Wisła Kraków i Lech Poznań, czyli kluby, w których zostawił największy ślad.

Pamięć o Smudzie jest pamięcią o trenerze nieidealnym, ale bardzo wyrazistym. W polskiej piłce takich postaci jest coraz mniej. Smuda był człowiekiem z epoki, w której trener miał być przede wszystkim przywódcą szatni. Miał własny język, własne metody, własne przekonania i własną legendę. Można dyskutować o taktyce, o Euro 2012, o późniejszych etapach kariery, ale trudno kwestionować jego znaczenie.

Najważniejszy ślad zostawił w Widzewie, Wiśle, Lechu i reprezentacji Polski. Trzy mistrzostwa Polski, Liga Mistrzów z Widzewem, Puchar Polski z Lechem, praca z kadrą na Euro 2012 i wieloletnia obecność w polskim futbolu sprawiają, że jego nazwisko należy do kanonu historii polskiej piłki nożnej.

Przewijanie do góry