Faustyna o odejściu z Genzie – rozmowy zaczęły się 1,5 roku temu

Odejście Faustyny Fugińskiej z projektu Genzie nie wyglądało jak nagły zwrot. Z tego, co opowiedziała, wynika raczej długi proces – rozciągnięty na wiele miesięcy – w którym zmieniała się ona sama i zmieniał się też sposób działania całej grupy. Najbardziej uderza to, że część rzeczy była omawiana dużo wcześniej, a ogłoszenie przyszło dopiero teraz.

Kulisy decyzji – rozmowy zaczęły się dużo wcześniej

Faustyna wskazała, że pierwsze poważne rozmowy o odejściu pojawiły się niemal półtora roku temu, w okolicach jej urodzin. Z relacji wynika też, że grupa od początku znała jej rozterki i była w tym procesie obecna.

Ostatni rok był dla niej czymś w rodzaju okresu testowego – sprawdzaniem, w jakiej roli czuje się najlepiej:

  • testowanie siebie jako twórczyni solo
  • porównywanie pracy w grupie i indywidualnie
  • szukanie kontentu, w którym ma największy komfort i pewność

Genzie miało trwać rok – potem zmieniło model działania

W rozmowie padł ważny kontekst: Genzie pierwotnie miało trwać tylko rok. Z czasem projekt ewoluował w stronę kolektywu – czyli formuły, która daje twórcom większą swobodę i rozwój osobisty pod wspólnym szyldem, zamiast sztywnego schematu wspólnego nagrywania wszystkiego w jednym rytmie. Projekt Genzie to sukces Friza i całej Ekipy.

To tłumaczy, dlaczego dynamika obecności poszczególnych osób w materiałach mogła się zmieniać, a odejście Faustyny jest bardziej domknięciem etapu niż zerwaniem więzi.

Wątek finansowy – decyzja o niewyciąganiu pieniędzy z głównego kanału

Jednym z najbardziej zaskakujących konkretów była kwestia wynagrodzeń. Faustyna ujawniła, że ona oraz Wika od dłuższego czasu nie pobierały wynagrodzenia z głównego kanału Genzie. Powód był prosty – przy ich mniejszym zaangażowaniu czasowym uznały, że pobieranie takich samych zysków jak reszta grupy byłoby nieuczciwe.

Rola Faustyny w grupie – „królowa organizacji”

W opowieściach członków grupy Faustyna została opisana jako osoba najbardziej zorganizowana – ktoś, kto trzymał w ryzach dokumenty, terminy i jakość pracy. Padł też obrazek, który wiele mówi o zaufaniu w środku ekipy: gdy Faustyna sprawdzała umowę, inni czuli się spokojniej, bo wiedzieli, że wszystko jest dopilnowane.

Jej podejście można streścić jako pozytywny pedantyzm – czasem męczący na bieżąco, ale bardzo odczuwalny, kiedy nagle go brakuje:

  • dbałość o umowy i szczegóły formalne
  • pilnowanie porządku i organizacji w codziennym życiu ekipowym
  • kontrola jakości pomysłów i dyscypliny pracy

Intuicja, która psuje niespodzianki

W rozmowie pojawiła się też lekka, zabawna ciekawostka. Faustyna ma mieć talent do przypadkowego „rozbrajania” niespodzianek – często zgaduje, co grupa planuje, albo zadaje pytania, które demaskują przygotowywane akcje i reakcje.

Wspomnienia i relacje – kto był jej najbliżej

Mocno wybrzmiała relacja Faustyny z Hanią i Bartkiem Kubickim – ich więź miała się zacząć od programu „Twoje 5 minut”. Faustyna wspominała, że od początku bardziej kibicowała Hani, niż z nią rywalizowała. Przywołano też momenty kryzysów i zadań, które zostały w pamięci – m.in. doświadczenia Hi Hani w akwarium oraz zmagania Faustyny z karaczanami.

Pojawiły się też dodatkowe smaczki relacyjne:

  • Faustyna miała zasugerować ekipie, żeby zaprosić Daniela do projektu po tym, jak zobaczyła go na jednej z domówek
  • Fresh miał być jej ważnym powiernikiem w sprawach prywatnych, zwłaszcza dotyczących relacji
  • z Julitą pojawiło się wspomnienie szalonego wieczoru, śpiewania i charakterystycznej blond peruki

Symboliczne pożegnanie – prezenty z „duszą”

Pożegnanie nie miało klimatu „znikam i koniec”. Faustyna podarowała grupie fizyczne serce jako symbol swojego wkładu oraz personalizowane albumy. W albumach miały znaleźć się wywołane zdjęcia z ostatnich 5 lat, których wcześniej nie publikowała w sieci.

Co dalej – solo, ale relacje mają zostać

Faustyna podkreśliła, że choć kończy udział w filmach, chce dbać o relacje prywatne. W rozmowie pojawił się też luźny, żartobliwy pomysł na reunion za 10-15 lat – już w zupełnie innym momencie życia, być może z dziećmi.

Wybrzmiała także wdzięczność wobec widzów – Faustyna zaznaczyła, że droga solowa jest możliwa dzięki wsparciu, które czuła przez lata trwania projektu.

Przewijanie do góry